Metoda E.E. Gordona

W myśl teorii uczenia się muzyki Edwina E. Gordona, muzyka w okresie prenatalnym oraz do 18 miesiąca życia jest podstawowym bodźcem, stanowi jedną z głównych form aktywności dziecka. Mówi się o paraleli uczenia muzyki i uczenia mowy. Im bogatsze w stymulację dźwiękowo-muzyczną i językową będzie środowisko dziecka, tym bardziej układ nerwowy będzie dostosowany do odbioru, transmisji i przetwarzania takich właśnie bodźców po przyjściu na świat.

To, czego dziecko uczy się podczas pięciu lat życia, tworzy podstawę dla całej późniejszej edukacji, która tradycyjnie rozpoczyna się wraz z przekroczeniem progu przedszkolnej czy szkolnej „zerówki”. Im wcześniej dziecko uzyska tę podstawę, tym więcej skorzysta z późniejszej edukacji. po raz drugi nie powtórzy się okazja do nadrobienia tych zaniedbań, a nauczanie w takiej sytuacji będzie miało charakter jedynie wyrównawczy, a nie wzbogacający.

Kształcenie muzyczne stymuluje wszechstronny rozwój dziecka, korzystnie wpływ na jego umiejętności komunikacyjne – płynność mowy i dykcję. Zajęcia umuzykalniające uczą tworzenia i improwizowania, wspomagają również proces rozumienia muzyki. Dzięki nim maluchy znacznie łatwiej i na dłuższy czas potrafią koncentrować swoją uwagę, co oczywiście wpływa na ich rozwój intelektualny. Dzieci, które uczęszczają na zajęcia muzyczne wg teorii Edwina E. Gordona posiadają bogaty słownik rytmiczny i tonalny, jak również potrafią koordynować swoje ciało do pracy z muzyką.

E.E. Gordon twierdzi, że najważniejszym okresem uczenia się jest czas od pierwszych chwil po urodzeniu do ukończenia trzeciego roku życia.

Zadaniem nauczyciela jest w tym okresie nie tylko stymulacja małego ucznia w czasie zajęć, lecz także wyposażenie rodzica w podstawowe umiejętności wykorzystywane w pracy (zabawie) z dzieckiem w domu. Osoby związane z teorią uczenia wg gordona to w głównej mierz e rodzice, którzy zainteresowali się edukacją muzyczną właśnie ze względu na urodzenie się dziecka. od tego bowiem momentu nic nie jest takie, jak przedtem. stało się już tradycją, że jest kilka pań w ciąży podczas kursów gordonowskich.

We wczesnym okresie życia (płodowego) stymulacja sensoryczna z otoczenia jest niezbędna do istnienia pewnych struktur nerwowych, które w przeciwnym wypadku uległyby degeneracji. stymulacja jest również konieczna, aby nastąpiło uczenie się niezbędne dla normalnego zachowania się człowieka dorosłego.

Jeżeli przyjrzymy się możliwościom oddziaływania na nasze dziecko (również w okresie prenatalnym), to przede wszystkim skupimy się na sferze dźwiękowej. (…) …, to co możemy dać ponad fizjologiczne zaspokajanie potrzeb, koncentruje się w tym okresie właśnie na budowaniu relacji, głównie za pomocą dźwięków. W łonie matki dziecko jest otoczone dźwięcznym wszechświatem endogennych (bicie serca, przepływ krwi, odgłosy powietrza, trzewi) i egzogennych dźwięków (przefiltrowanych przez ciało matki). Nie do przecenienia jest tu przede wszystkim: głos rodziców dziecka, ich ŚPIEW, dzięki czemu mały człowiek czuje się zauważany i kochany. Możemy śmiało mówić tu o umuzykalnianiu naszych Pociech już w tak wczesnym okresie ich życia (oprócz kształcenia umiejętności komunikacyjnych i budowaniu więzi między najbliższymi sobie ludźmi).

Dowiedziono, że oddziaływanie wzbogaconego środowiska dźwiękowego pobudza miejscowy wzrost dendrytów i modyfikuje reaktywność centralnych połączeń słuchowych (badania Lecanueta). Im środowisko nienarodzonego dziecka będzie bogatsze w stymulację dźwiękowo-muzyczną i językową, tym lepiej układ nerwowy będzie dostosowany do odbioru, transmisji i przetwarzania takich właśnie bodźców.

Rodzice uczestniczą w zajęciach, aby móc w domu przeprowadzać codziennie podobne zabawy.